» Zobacz
» Newsletter

» Szukaj
Google
Web strazak.com
» Reklama





Artykuły

Św. Florian

┼Üw. Florian - patron stra┼╝ak├│w (4 maja) ┼Üw. Florianie, miej ten dom w obronie, niechaj p┼éomieniem od ognia nie ch┼éonie! Taki napis, a tak┼╝e figur─Ö ┼Ťwi─Ötego umieszczali na swych kamienicach mieszka┼äcy dawnego Krakowa. Przybysze niemieccy formu┼éowali t─Ö pro┼Ťb─Ö o opiek─Ö w ca┼ékiem inny spos├│b: Heilig Florian, schutze mein Haus und zunde das andere an!, czyli: ┼Üw. Florianie, oszcz─Öd┼║ m├│j dom i podpal inny.


Wida─ç panowa┼éo w┼Ťr├│d nich przekonanie, ┼╝e bezlitosne p┼éomienie musz─ů zebra─ç swoje ┼╝niwo. Plag─ů dawnych miast by┼éy po┼╝ary. Co gorsza, o regularnej stra┼╝y ogniowej nikomu si─Ö wtedy jeszcze nie ┼Ťni┼éo, a ciasna zabudowa ulic, brak wodoci─ůg├│w, wreszcie sam materia┼é, z kt├│rego wznoszono domy - g┼é├│wnie drewno i s┼éoma - przekre┼Ťla┼éy szanse cz┼éowieka w walce z ┼╝ywio┼éem ognia. Nie znaczy to wcale, ┼╝e nasi pra, pradziadowie biernie przygl─ůdali si─Ö swym trawionym przez p┼éomienie domostwom. Do obrony przed ogniem poprzez sprawowany urz─ůd zobowi─ůzane by┼éy konkretne osoby. W dawnym Krakowie by┼é to najpierw tzw. hutman ratuszny, kt├│ry o wiele rzeczy w mie┼Ťcie musia┼é mie─ç staranie, a do jego powinno┼Ťci nale┼╝a┼éo, aby dla wszystkich przypadk├│w i rz─ůdu, tak niebezpieczno┼Ťci, jako gwa┼ét├│w, ognia i wszelkiego och─Öd├│stwa dla zarazy przez smrody, gnoje i b┼éota, w mie┼Ťcie pilnie dogl─ůda┼é. W czasach nieco p├│┼║niejszych sami mieszka┼äcy mieli obowi─ůzek ochrony swych dom├│w przed po┼╝arami. W┼éa┼Ťciciele co dziesi─ůtego domu - st─ůd nazwa "dziesi─Ötnicy dozorc├│w cyrku┼éowych" - mieli sprawowa─ç doz├│r nad porz─ůdkami i bezpiecze┼ästwem od ognia w owych dziesi─Öciu domach. Magistrat wydawa┼é przepisy, maj─ůce zapobiec po┼╝arom. W ka┼╝dej kamienicy, we wszystkich pa┼éacach, klasztorach i w ka┼╝dym domie maj─ů by─ç pod dachem naczynia wod─ů nape┼énione i w porz─ůdki ogniowe, tj.: drabin─Ö, os─Ök─Ö, ┼╝elazem okut─ů, sikawk─Ö r─Öczn─ů i przynajmniej w par─Ö wiaderek sk├│rzanych lub drewnianych, ka┼╝dy posesor domu lub kamienicy niezw┼éocznie opatrzy─ç si─Ö i te na zawsze w sieni kamienicy utrzymywa─ç powinien, a po strychach nikt si─Ö nie ma wa┼╝y─ç sk┼éada─ç s┼éoniny, s┼éomy, siana i ┼╝adnych innych palnych rzeczy. Przed domami pobudowano kamienne pacho┼éki z okr─ůg┼éymi zag┼é─Öbieniami, by mo┼╝na by┼éo gasi─ç w nich pochodnie. Stra┼╝nik na Wie┼╝y Mariackiej czuwa┼é dzie┼ä i noc wypatruj─ůc, czy nie pojawiaj─ů si─Ö gdzie┼Ť gro┼║ne j─Özyki ognia. Do swej dyspozycji mia┼é czerwon─ů chor─ůgiewk─Ö za dnia i czerwon─ů latarni─Ö w nocy, dzwon w kt├│ry uderza┼é, no i oczywi┼Ťcie tr─ůbk─Ö. W wypatrywaniu ognia w nocy pomagali str├│┼╝e nocni, tzw. "halabardnicy", kt├│rzy w przypadku dostrze┼╝enia gdzie┼Ť po┼╝aru mieli najpierw obudzi─ç wszystkich mieszkaj─ůcych w pobli┼╝u, potem za┼Ť p─Ödzi─ç co si┼é pod wie┼╝─Ö i za pomoc─ů zwisaj─ůcego z niej drutu powiadomi─ç stra┼╝nika o niebezpiecze┼ästwie. W r├│┼╝nych prawnych uregulowaniach nie zapomniano tak┼╝e o typowych ludzkich reakcjach i starano si─Ö je kszta┼étowa─ç, przewiduj─ůc nagrody i kary w zale┼╝no┼Ťci od zachowania si─Ö mieszka┼äc├│w w czasie po┼╝aru. I tak np. w kasie miejskiej na tego, kto pierwszy dobieg┼é do po┼╝aru z wiadrem wody, czeka┼éa nagroda. Je┼Ťli za┼Ť kto┼Ť zjawi┼é si─Ö przy po┼╝arze bez narz─Ödzia ratunku, ryzykowa┼é wi─Özienie. ┼üaziebnicy wraz z czeladnikami obowi─ůzani byli dostarczy─ç wanny ze swoich ┼éa┼║ni, a od 1794 r. odpowiedzialno┼Ť─ç za akcj─Ö ratunkow─ů spoczywa┼éa na kongregacji kupieckiej i cechu kominiarzy. Wszystkie te ┼Ťrodki, cho─ç - zwa┼╝ywszy skromne mo┼╝liwo┼Ťci techniczne - starannie obmy┼Ťlane, nie mog┼éy stanowi─ç wystarczaj─ůcej ochrony. Po┼╝ary, te powstaj─ůce przypadkowo i te celowo wzniecane w czasach wojen przez nieprzyjacielskie wojska szturmuj─ůce lub opuszczaj─ůce miasto, dziesi─ůtkowa┼éy domy, pa┼éace, ko┼Ťcio┼éy i klasztory. Przera┼╝eni ludzie ratowali sw├│j dobytek, toczyli nier├│wn─ů walk─Ö z p┼éomieniami, starali si─Ö zapobiec przenoszeniu si─Ö ognia. Na pr├│┼╝no. Zwykle skuteczniejszy od ludzi okazywa┼é si─Ö deszcz albo korzystna zmiana kierunku wiatru. I jak zawsze tam, gdzie zawodzi┼éy mo┼╝liwo┼Ťci w┼éasne, zrozpaczeni mieszka┼äcy szukali pomocy opiekun├│w w niebie. Za patrona od ognia, a tak┼╝e od wojny i powodzi, ju┼╝ od VIII w. zacz─Öto uwa┼╝a─ç ┼Ťw. Floriana, ┼╝o┼énierza i m─Öczennika za wiar─Ö. Pocz─ůtkowo lokalny kult z St. Florian zacz─ů┼é promieniowa─ç na coraz to nowe diecezje. Mniej wi─Öcej od XV stulecia pojawi┼éy si─Ö przedstawienia ┼Ťw. Floriana gasz─ůcego wod─ů z wiadra p┼éon─ůcy u jego st├│p dom lub ko┼Ťci├│┼é. W XVI w. taki wizerunek ┼Ťwi─Ötego dotar┼é z Niemiec do Polski i odt─ůd jego podobizn─Ö malowano lub rze┼║biono zwykle wraz z atrybutami patrona od ognia. Sta┼éo si─Ö te┼╝ wtedy powszechne poszukiwanie jego pomocy w sytuacji zagro┼╝enia po┼╝arem. W Polsce ┼Ťw. Florian ju┼╝ znacznie wcze┼Ťniej zaj─ů┼é poczesne miejsce w┼Ťr├│d narodowych patron├│w. W 1184 r. dzi─Öki staraniom biskupa krakowskiego Gedki i ksi─Öcia Kazimierza Sprawiedliwego, sprowadzono do Polski z Rzymu jego relikwie. O tym, jak cia┼éo tego m─Öczennika trafi┼éo najpierw do Rzymu, a potem do Polski, dowiadujemy si─Ö z poda┼ä ubarwionych w─ůtkami fantastycznymi. ┼Üw. Florian pochodzi┼é z Lauriacum (Lorch), z rzymskiej prowincji Noricum Ripense. Jego ┼╝ycie przypad┼éo na czasy wielkiego prze┼Ťladowania chrze┼Ťcijan przez cesarza Dioklecjana. Florian, ┼╝o┼énierz, szef wojskowej s┼éu┼╝by prefekta, by┼é chrze┼Ťcijaninem. W chwili najwi─Ökszej pr├│by, gdy m├│g┼é jeszcze ratowa─ç ┼╝ycie, sk┼éadaj─ůc ofiar─Ö bogom, odm├│wi┼é wyrzeczenia si─Ö Chrystusa. Jego prze┼éo┼╝ony rozkaza┼é wtedy, by zrzucono go z mostu do rzeki Anizy. Podania odnosz─ůce si─Ö do odnalezienia i pochowania cia┼éa m─Öczennika wymieniaj─ů ┼Ťwi─ůtobliw─ů niewiast─Ö Waleri─Ö, kt├│rej we ┼Ťnie mia┼é si─Ö ukaza─ç ┼Ťw. Florian, wskazuj─ůc miejsce, gdzie, strze┼╝one przez or┼éa, spoczywa┼éy jego zw┼éoki. Waleria odnalaz┼éa cia┼éo i pogrzeba┼éa je w miejscowo┼Ťci, kt├│r─ů od imienia ┼Ťwi─Ötego nazwano St. Florian. W miejscu poch├│wku stan─ů┼é ko┼Ťci├│┼é i klasztor benedyktyn├│w, oddany potem kanonikom latera┼äskim, relikwie za┼Ť zabrano do Rzymu, by za po┼Ťrednictwem ┼Ťwi─Ötego wyjedna─ç miastu pok├│j w czasach ci─ůg┼éych napad├│w Grek├│w. Polskiej delegacji, kt├│ra przyby┼éa do Rzymu w 1184 r. po relikwie jakiego┼Ť ┼Ťwi─Ötego, kt├│ry m├│g┼éby sta─ç si─Ö patronem ca┼éego narodu, nie by┼éo ┼éatwo wyjedna─ç cia┼éo m─Öczennika, kt├│rego Rzym uwa┼╝a┼é za swojego opiekuna, niemal gwaranta bezpiecze┼ästwa. Wed┼éug legendy sam ┼Ťw. Florian interweniowa┼é, wyjawiaj─ůc papie┼╝owi Lucjuszowi III swoj─ů wol─Ö udania si─Ö do p├│┼énocnego kraju. Z wielk─ů dyskrecj─ů, ale te┼╝ pod opiek─ů znakomitej osobisto┼Ťci - legata papieskiego, biskupa Modeny, Idziego, przywieziono cia┼éo ┼Ťw. Floriana do Krakowa. Jednak jeszcze przed bramami miasta, na podkrakowskim Kleparzu, w miejscu gdzie dzi┼Ť wznosi si─Ö ko┼Ťci├│┼é pod wezwaniem ┼Ťwi─Ötego m─Öczennika, wo┼éy ci─ůgn─ůce w├│z z relikwiami zatrzyma┼éy si─Ö i ruszy┼éy w dalsz─ů drog─Ö dopiero wtedy, gdy ksi─ů┼╝─Ö Kazimierz Sprawiedliwy z┼éo┼╝y┼é przyrzeczenie, ┼╝e na tym miejscu stanie ko┼Ťci├│┼é. Realizacja tego dzie┼éa rozpocz─Ö┼éa si─Ö ju┼╝ w 1185 r., a pomi─Ödzy rokiem 1208 i 1216 b┼é. Wincenty Kad┼éubek, w├│wczas biskup krakowski, konsekrowa┼é uko┼äczon─ů ┼Ťwi─ůtyni─Ö. Z katedry wawelskiej sprowadzono uroczy┼Ťcie cz─Ö┼Ť─ç relikwii ┼Ťw. Floriana, patrona ko┼Ťcio┼éa i Kleparza. Gdy w 1366 r. Kazimierz Wielki przekszta┼éca┼é Kleparz w osobne miasto, od imienia patrona nazwa┼é go Florencj─ů. Nazwa ta by┼éa wprawdzie u┼╝ywana przez dwa stulecia, lecz nigdy nie wypar┼éa dawnej. Kult ┼Ťw. Floriana, jednego z czterech g┼é├│wnych patron├│w ko┼Ťcio┼éa w Polsce (obok ┼Ťw. Wojciecha, ┼Ťw. Stanis┼éawa i ┼Ťw. Wac┼éawa), przybiera┼é r├│┼╝ne formy. Organizowane by┼éy uroczyste procesje z katedry do ko┼Ťcio┼éa ┼Ťw. Floriana, podczas kt├│rych niesiono relikwiarz z g┼éow─ů ┼Ťwi─Ötego. Od czasu wielkiego po┼╝aru Kleparza w 1528 r., kiedy to nadprzyrodzonej interwencji patrona od ognia przypisano cudowne ocalenie ┼Ťwi─ůtyni, kult ┼Ťw. Floriana sta┼é si─Ö jeszcze ┼╝ywszy. W Klejnotach sto┼éecznego miasta Krakowa Piotra Hiacynta Pruszcza czytamy, ┼╝e w tym┼╝e po┼╝arze by┼é widziany ┼Ťw. Floryan w powietrzu z naczyniem wody, zalewaj─ůc ko┼Ťci├│┼é pod jego tytu┼éem zmurowany; po tem widzeniu on po┼╝ar ogniowy zaraz ugasi┼é, za co Panu Bogu i po dzi┼Ť dzie┼ä w poniedzia┼éek przywodny przy mszy ┼Ťwi─Ötej obywatele z postronnymi lud┼║mi ┼Ťwi─Ötemu Floryanowi dzi─Ökuj─ů. Tylko raz w roku w czasie tej Mszy ┼Ťwi─Ötej dzi─Ökczynnej zapalano wielk─ů ┼Ťwiec─Ö, ustawion─ů po┼Ťrodku ko┼Ťcio┼éa pod krucyfiksem. Zwyczaj palenia ┼Ťwiecy przetrwa┼é po dzi┼Ť dzie┼ä. Na przestrzeni wiek├│w ┼Ťw. Florian stanowi┼é tak┼╝e natchnienie dla artyst├│w. Powsta┼éo wiele rze┼║b, np. pi─Ökny pos─ůg z czerwonego marmuru w kaplicy Zygmuntowskiej; drzeworyt├│w i obraz├│w, jak cho─çby najstarszy wizerunek ┼Ťw. Floriana w tryptyku ┼Üwi─Ötej Tr├│jcy, w kaplicy ┼Üwi─Ötego Krzy┼╝a na Wawelu czy wielki obraz malowany przez Jana Trycjusza, nadwornego malarza kr├│la Jana III Sobieskiego, w g┼é├│wnym o┼étarzu ko┼Ťcio┼éa ┼Ťw. Floriana. Wyobra┼╝enie pi─Öknego, gotyckiego relikwiarza w kszta┼écie r─Öki znalaz┼éo si─Ö na najstarszej piecz─Öci ┼éawniczej Kleparza. Mija┼éy wieki. ┼Üw. Florian pomaga┼é swym czcicielom nie tylko w chwilach bezpo┼Ťredniego zagro┼╝enia, ale i w doskonaleniu obrony ogniowej. W 1867 r. Krak├│w dysponowa┼é 40 lud┼║mi wyszkolonymi w obs┼éudze sikawek, za┼Ť w 1873 r. Rada miasta postanowi┼éa utworzy─ç zawodow─ů stra┼╝ po┼╝arn─ů, kt├│ra mog┼éa nareszcie zapewni─ç miastu godziw─ů obron─Ö przed n─Ökaj─ůcym go przez wieki najwi─Ökszym bodaj zagro┼╝eniem - po┼╝arem. Nie by┼éo najmniejszych w─ůtpliwo┼Ťci, czyjej opiece t─Ö zawodow─ů stra┼╝ powierzy─ç. Jej patronem okrzykni─Öto ┼Ťw. Floriana.

Źródło:
http://www.ospgdow.friko.pl/florian.htm


Dodano: 23.10.2004 16:23:20, Modyfikowano 30.11.2004 01:05:06

Dodaj Komentarz:
  Przepisz kod w pole obok: =>

  Brak komentarzy. Twˇj mo┐e byc pierwszy.


© Jednostka OSP Olszowice 2004 - 2008